środa, 20 lipca 2016

Jak w życiu

Rozstawanie mnie boli, coś się rozrywa, przytłaczają wspomnienia.
Dopadają wątpliwości.
Zostawiam i mam wyrzuty sumienia.
Tak mam wyrzuty sumienia.
Tak czuję się źle ze sobą.
Analizuję.

Czuje się odpowiedzialna.
Za nas.
Za to, że odeszłam.

Za to, że go opuściłam.
A obiecałam na dobre i złe.

Sprzątam po kolei swój dom i przy tych szpargałach
przychodzą wspomnienia.

Suche wspomnienia, nie ma we mnie emocji.
Ale boli mimo to.


Zastanawiam się kiedy jeszcze były emocje.
A kiedy zaczęłam żyć bez emocji.
Jakby obok i w swoim świecie.

W moim świecie, bo do swojego mnie  nie wpuścił. Nigdy.

Bycie razem, małżeństwo zobowiązuje obie strony. Do pewnych starań.
To umowa, przymierze, warunki umowy i zobowiązania obowiązują oboje. I kiedy ktoś nie przestrzega warunków umowy, łamie je i drwi ze złożonych obietnic, to umowę można zerwać. 

Jak w życiu. 






środa, 13 lipca 2016

Wierszydło straszydło

Pokój,
ale nie spokój

Obrazy
uderzają
we mnie

Zapadam się

Obrazy
pomiędzy

Świat jest zły

Na palcach
stąpam

Boję się
nie oddycham

Boję się

Czuję

Otwieram  oczy

Jestem
W obronnej pozycji

I myślę, nie opuści mnie
On
Ten co widzi

Ten co zna odpowiedzi
na
niezadane
pytania

Dlaczego?

Bo świat jest zły.





piątek, 8 lipca 2016

Trawię i przetrawiam

Trawię i przetrawiam swoje życie.

Analizuję i badam siebie.
Zadaję sobie dużo pytań i szukam odpowiedzi.

Zastanawiam jak to się stało, że byłam tak długo w tak niekomfortowej dla mnie i dla niego sytuacji.
Jak to się stało, że myślałam, że wszystko jest w porządku i jesteśmy szczęśliwi, skoro ani ja ani on nie byliśmy. Wręcz przeciwnie.

Oglądam swoje mechanizmy. Dużo słyszałam na początku co powinnam a co nie powinnam.
Ale ja zrobiłam zupełnie jak nie powinnam. Dlatego, że wcześniej było wszystko jak powinno.
I ślub i biała sukienka, I nie zadziałało. Rypło się o glebę.

Postawiłam wszystko na jedną kartę, nie mam planu b, na wszelki wypadek. Jak wcześniej wiedziałam, że sobie poradzę, że jestem twarda, że sama umiem, że sama wiem. Tak teraz sobie nie chcę już sama radzić, nie chcę być twarda, nie chcę być z kimś, ale sama.

Cieszą mnie proste rzeczy. Cieszy mnie życie.

Przede mną urlop. Tydzień wakacji w górach. Będę oddychać głęboko. I patrzeć szeroko.
Będą mnie cieszyć proste rzeczy, trawa, woda, słońce.

Będę.