Dopadają wątpliwości.
Tak mam wyrzuty sumienia.
Tak czuję się źle ze sobą.
Analizuję.
Czuje się odpowiedzialna.
Za nas.
Za to, że odeszłam.
Za to, że go opuściłam.
A obiecałam na dobre i złe.
Sprzątam po kolei swój dom i przy tych szpargałach
przychodzą wspomnienia.
Suche wspomnienia, nie ma we mnie emocji.
Ale boli mimo to.
Zastanawiam się kiedy jeszcze były emocje.
A kiedy zaczęłam żyć bez emocji.
Jakby obok i w swoim świecie.
W moim świecie, bo do swojego mnie nie wpuścił. Nigdy.
Bycie razem, małżeństwo zobowiązuje obie strony. Do pewnych starań.
To umowa, przymierze, warunki umowy i zobowiązania obowiązują oboje. I kiedy ktoś nie przestrzega warunków umowy, łamie je i drwi ze złożonych obietnic, to umowę można zerwać.
Jak w życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz