T y c h s ł ó w
J e s t e ś g ł u p i a
J e s t e ś g ł u p i a
J e s t eś
N i e j e s t e m
N i e m a m n i e
nie istnieję, n
ie czuję
***
Zacząć czuć z powrotem, kiedy się już nic nie czuje nie jest łatwo.
***
On pisze, że nie może widywać się z dzieckiem ile by chciał. Kto Go ogranicza? On sam.
Sam decyduje ile i kiedy chce być ze swoim synem. Czy chce ze swoim dzieckiem przeżywać swoje życie. Czy chce z nim pójść do dentysty, lekarza. Czy chce spędzić z cały swój wolny dzień, ale nie- On ma swoje sprawy. Ja go zdradziłam, zostawiłam, nie będzie mi pomagał, odciążał. Nie będzie przeoraganizowywał swojego życia. Bo WINNA jestem ja.
***
I On potem na śmieciowym portalu społecznościowym pisze, żali się, że nie może spędzać ze swoim dzieckiem tyle czasu ile by chciał. Ależ możesz. Tyle ile chcesz. Możesz być tatą na pełen etat. Właściwie nigdy nie powiedziałam nie, chyba, że gdzieś akurat byliśmy, czy coś poważnego zaplanowaliśmy. A tak, zawsze. Mimo, że dzwonisz chwilę przed i oczekujesz pełnej gotowości.
A jak nie odbiorę telefonu od razu, to mam P u s ty łep, bo przecież nie dzwonisz dla przyjemności.
***
Łatwo jest ocenić drugą osobę i przypiąć jej łatkę. Łatwo osądzić. I myśleć o niej źle.
A tak ciężko wyjść z przemocowego związku, tak ciężko nie dać się presji. I pójść na opak. I ciężko zaczynać od początku. zaczynać się uczyć zaufania do drugiej osoby od początku. Ciężko jak szlak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz