I płakał, bo coś go tak zabolało podczas upadku, spadku.
Tatuś w garniturze, tak tata był w czarnym garniturze, marynarce i spodniach i czarnych lakierkach.
Tatuś w garniturze zapytał swojego może 3- letniego synka.
"Gdzie jest Twoja czapka Spidermana?"
Dziecko ocierało małe rączki i płacząc żaliło się.
"Rączki, bolą mnie rączki"
A tatuś swoje.
"Gdzie jest Twoja czapka Spidermana, załóż czapkę Spidermana"
I dodał jeszcze, że "Prawdziwe chłopaki nie płaczą".
Dziecko zamilkło, a ja zbierałam się w środku, żeby coś mu powiedzieć, ale zabrakło mi słów.
Bo co miałam mu powiedzieć, że nie prawda, bo płaczą. I dziewczyny i chłopaki.
I mali i duzi. I płacz jest wpisany w nasze emocje, podobnie jak śmiech.
I, że umiejętności przeżywania emocji nabywamy w dzieciństwie, że zaburzenie tej zdolności powoduje komplikacje w życiu dorosłym. Zablokowanie emocji w dzieciństwie przynosi oziębłość emocjonalną, wybuchy agresji i nieradzenie sobie z agresją, powoduje niezrozumienie własnych emocji, depresje, odtrącenie społeczne, chore, zaburzone myślenie, imbecylizm emocjonalny?
Tak to wszystko prawda. I wydawałoby się, że przy tej ilości książek o wychowaniu dzieci, o psychologii dziecka, przy tej ilości artykułów dla rodziców w prasie, portalach internetowych informacja o tym, że chłopaki płaczą i Spiderman też płacze powinna dotrzeć.
I ten garnitur przecież do czegoś zobowiązuje, do jakiegoś poziomu postrzegania rzeczywistości.
Tak myślę.
Więc kochani tatusiowie, mamusie, babcie, dziadkowie, nianie, ciocie, wujkowie, panie w przedszkolu i szkole - chłopaki płaczą, chłopaki się smucą, chłopaki mają emocje. I nie blokujmy naszych chłopców. Płacz nie zabije w nich męstwa a najlepiej na dziecięce łzy działa przytulenie, czapka Spidermana chroni przed słońcem i to jest jej główne zadanie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz