niedziela, 13 listopada 2016

Szukam siebie


Szukam siebie. Tego kim jestem i czego tak naprawdę potrzebuję.
Swoje potrzeby zepchnęłam gdzieś i nawet nie wiedziałam czego potrzebuję.
Te najbliższe, najważniejsze zepchnęłam w głąb siebie.

I teraz zaczęłam orientować, że nie wiem kim jestem. Orientować jakie mechanizmy kierowały i kierują mną
i napędzają.

Dzień po sprawie rozwodowej, na którą czekałam siedem miesięcy, dzień po rozprawie, kiedy przestałam być żoną rozchorowałam się strasznie. Miałam zawalone zatoki, wszystkie, czołowe, przynosowe i szczękowe. Bolało mnie wszystko, głowa, policzki, buzia w środku i żołądek, nie wiem czemu bolał mnie żołądek, zginało mną w pół.

Ja taka chora i pojechaliśmy wymienić opony na zimowe. I na zimowych oponach odjechał mój syn ze swoim tatą do swojej babci. Nie mogłam unieść myśli, że będzie jechało moje dziecko na letnich oponach. Czekałam na zmianę opon, poszliśmy na spacer. Tam były tylko pola i domy. Zimno jak szlak. Zamarzaliśmy.

Ja rzadko choruję, ostatni raz tak bardzo to chyba z 10 lat temu albo więcej, kiedy malowałam obdrapane mieszkanie na warszawskiej Pradze, pootwierane okna a potem biegałam prawie goła w lekkiej sukience na weselu przyjaciółki i skończyło się zapaleniem płuc. Jak nie mogłam oddychać to poszłam do lekarza. I wtedy się wyłożyłam. I teraz. W nocy obudziłam się, było mi bardzo źle, dostałam gorącą herbatę, olejek miętowy do inhalacji i zaczęłam się odtykać.

***

Jakoś moje własne potrzeby były mało ważne, ważne zawsze były potrzeby innych. I zaspokojenie ich. I teraz kiedy ktoś mi przynosi w nocy gorącą herbatę i wrzątek z olejkiem eterycznym do inhalacji, to ja się dowiaduję, że ja mam potrzeby, że potrzebuję wsparcia i pogłaskania po głowie.

I zalewa mnie.

Zalewa mnie.

Zalewa mnie dziwne uczucie.

***
Dziwne uczucie

Nie wiem kim jestem
 Potrzebuję się przejrzeć w Twoich oczach,
żeby wiedzieć kim jestem
I czego chcę

***

I dowiaduję się, że to czego zwykle potrzebowałam, to już tego nie potrzebuję, że to substytut. Bo ktoś zrobił mi herbatę w środku nocy. Bo komuś udało przebić się przez ścianę. Do mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz