Piszę bloga
i
pozwalam sobie tu
umieścić info.
Napiszę o tym oficjalnie,
zanim,
informacja zacznie być
podawana
szeptem
na talerzu brudnego
sekretu.
Rozstaję się
i odchodzę.
Sytuacja,
o której bym nie pomyślała
nie odważyłabym się
myśleć nawet.
To wbrew
ułożonym
planom.
Wbrew
myślom jakie miałam.
Coś we mnie trzasło
I pękła bańka.
Wańka Wstańka
mojego małżeństwa
Nie podniosła się już
w górę.
Po kolejnej glebie jaką zaliczyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz