Przez wiele lat byłam w środowisku,
gdzie moja tożsamość była blokowana.
Żyłam gdzie mówiono, prawda, prawda,
prawda jest najważniejsza.
A prawdy nie było,
była obłuda, kłamstwo, niedopowiedzenia.
Można dostać rozdwojenia jaźni,
kiedy jednocześnie dochodzą
do Ciebie
dwie sprzeczne informacje.
Mówiono
jak masz żyć.
Co wolno, a czego nie.
Odgórnie.
Ale sami, tak nie żyli.
kiedy co innego widzisz
a co innego słyszysz.
Na początku myślałam, że
to ze mną jest coś nie tak.
Że ja źle odbieram świat,
rzeczywistość.
Potem, zrobiło się ewidentnie.
Powoli odchodziłam.
Matrix.
Nie ja jedna.
Jest nas wielu.
Wielu, tych, którzy stanęli w prawdzie
i pozwolili, żeby autorytety upadały.
Nie wiem jak radzą sobie inni,
rozpierzchli się po świecie.
Rozpierzchli się Ci, których kochałam.
Za, którymi tęsknię.
Część została.
Tęsknię za nimi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz