Potem były kolejne kółka teatralne. A w życiu dorosłym zdarzało mi się wielokrotnie prowadzić grupy teatralne. Gdzieś na początku moja instruktorka zaraziła mnie pasją i tak mi zostało do dzisiaj.
Los się do mnie uśmiechnął i podarował mi przyjaciół artystów, z którymi mogę dzielić moje pasje i napawać się. Mam przyjaciół z którymi wespół mogę się zachwycać spektaklami, najwięcej teatrem zachwycam się z Asią, tak bardzo mi bliską duszą.
Moim ulubionym i najbardziej poznanym teatrem jest teatr Studio w Warszawie. W teatrze Studio jest mi dobrze i akurat tak jak powinno być, to tak jakbyś zakładał but i but byłby idealny, idealny do chodzenia na piesze wycieczki, czy w góry.
Każda moja obecność w teatrze jest jak wyrwana z czasoprzestrzeni, bo ja tego czasu nie mam zupełnie. I wyrywam sobie tą przestrzeń po kawałeczku i biegnę do teatru na ucztę dla mojej duszy.
I tak się pięknie złożyło, że mój Jeremiasz też polubił mój ulubiony teatr.
Zdjęcia z wieczorynki czytanej i inscenizowanej przez aktorów z teatru Studio.
Na zdjęciach mój ulubiony Wojtek Żołądkowicz .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz