Kawiarnia Nowa Prowincja
Wciśnięte w kącik chłonęłyśmy nastrój próbując się otrząsnąć po spektaklu w Teatrze KTO (Teatr KTO). Przemiły chłopiec tłumaczył się z braku mleka sojowego do kawy. Późna pora i nasze zmęczenie powodowało, że ciężko nam było się wynieść z Prowincji, chciałam tam zostać na zawsze.
Grzegorz Turnau Bracka
Niedziela była pełna słońca. Zaczęłyśmy ją śniadaniem w Hamsie.
Hamsa Izraelska Restauracja
Szwedzki stół i wszystko to co lubię. Było pysznie, humusowo. Jadłyśmy śniadanie dwie godziny.
Potem przyszli ludzie na obiad, pani zabrała nam jedzenie, dobrze, że zabrała, bo byśmy zostały tam do kolacji.
W Synagodze
Przy samym wyjściu były schody w słońcu.
Zawadziłyśmy o żydowski cmentarz.
Ściana "płaczu" utkana z nagrobkowych tablic, którymi kiedyś brukowane były ulice.
Odpoczynek
Sklepikowo
A tak przywitałam niedzielny poranek. I tym zdjęciem pożegnam się. To była podróż na opak.
W przeciwnym kierunku, od końca.
Dzień dobry i do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz